Pewnie myślisz "po co tu jestem?", "jak tu trafiłem?", "czy to sprawka zakapturzonych istot?". Może to ich sprawka, ale nie mieszajmy ich do tego. Więc tak jesteś tu z powodu, którego nie mogę opisać. Jeśli jesteś tym zainteresowany to czytaj dalej. Prowadzę tego bloga z Mirtissi. Postanowiłyśmy przybliżyć wam fantastykę i literaturę grozy. W każdy poniedziałek i piątek ja i Mirti będziemy pisać opowiadania, rozdziały własnych stworzonych książek. Za to w środy będą tematy odpowiednie do tego bloga. Więc zapraszamy i daję małą próbkę "Czarnej Środy".
Po całym dniu zmęczenia idziesz do pokoju, by w końcu pójść spać. W pewnym momencie snu orientujesz się, że to wcale nie sen. Ktoś stoi nad twoim łóżkiem z nożem. To zakapturzone istoty, przyszły cię odwiedzić, lecz nie bój się ich one przyszły zrobić ci kanapkę z masłem orzechowym i dżemem. Bo przecież lubisz orzechy... i krew?
Spokojnie nie ma się czego bać... Bój się samego siebie.
Jeśli jesteś ciekawy co się stanie dalej, ale czekaj nie z kanapką, tylko z tym blogiem, to zapraszam do obserwowania.../Lunlly
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz