poniedziałek, 13 lipca 2015

Poza światem: Rozdział 3; Op. 1

  
   Miałam mroczki przed oczami gdy z trudem podążałam korytarzem, razem z Nathanielem. Zostaliśmy wezwani do dyrektora, po tym jak znaleźliśmy się w złym miejscu i w złym czasie. Myślałam, że zemdleję, jednak Nath przybliżył się do mnie i złapał mnie za ramię, abym nie upadła. 

   Przeszliśmy już spory kawałek i weszliśmy do pokoju dyrektora. Siedział na swoim krześle, stukając o biurko. Jego wzrok przeszywał nas na wylot. Stanęliśmy w drzwiach z ponurymi minami. Widać było, że dyrektor był rozzłoszczony.

    - Możecie mi wytłumaczyć co się właściwie stało?!

    - Oczywiście- powiedział chłopak z nieszczerym uśmiechem malującym się na jego ustach.

    - Ja zacznę.- Postąpiłam o krok do przodu i spojrzałam na mężczyznę.- Źle się poczułam i poszłam do łazienki, po drodze zauważyłam, że coś leżało na dworze...

   - Poszedłem za nią, aby sprawdzić czy wszystko z nią dobrze.- Przerwał mi i przez kilka chwil przyglądał się mojej bladej twarzy. Serce mi waliło szybciej niż zwykle, myślałam, że zaraz wyskoczy mi z piersi.

   - Podeszłam do okna zobaczyć co to jest i w tedy zauważyłam...

   - Że leży tam Pani Ring i postanowiłem rozbić szybę i zobaczyć czy nic jej nie jest. Ona pobiegła za mną.- Tłumaczył, chodź dyrektor nie był przekonany jego tłumaczeniem. Staną od biurka i podszedł w naszą stronę. Spojrzał na mnie.

   - Czy to prawda?- Spytał, a ja spojrzałam na Nathana.

   - Tak, to prawda.

***

   - Gdzie idziesz?

   - A jak ci się wydaje, idę do domu- odpowiedziałam, szybko wychodząc ze szkoły.

   - Poczekaj odprowadzę cię.

   Nagle się zatrzymałam i odwróciłam w jego stronę. Miałam go już serdecznie dość.

   - Mógłbyś zostawić mnie już w spokoju?!- Podeszłam do niego wściekła.

  - Nie, zrozum.

  - Powiedz, dlaczego skłamałeś? Dlaczego wziąłeś winę na siebie? Nie potrzebuję aby ktoś mnie bronił, umiem o siebie zadbać.- Zaczęłam na niego krzyczeć, po chwili drzwi do szkoły się otworzyły, a ja zaczęłam się cofać z obawy, że to dyrektor.

   W drzwiach stanął pan Frazowski, uśmiechnął się pogodnie i poprawił okulary. Jego zachowanie było niewytłumaczalnie dziwne, czyżby podsłuchiwał naszą rozmowę?! Nie, to nie to.

   - Wszystko dobrze panno Turner? Chyba się mnie wystraszyłaś.- Profesor zaczął schodzić po schodach trzymając w rękach papiery. 

   - Tak, wszystko dobrze. Po prostu źle się czuję- spuściłam wzrok, aby nie patrzeć na Nathaniela. W jego oczach widniały płomienie, był zły, że nauczyciel nam przeszkodził.


   - Może cię podwieźć? 

   - Nie trzeba, odprowadzę ją- wtargnął chłopak podchodząc do mnie.

   - Mieszkam nie daleko. Naprawdę nie trzeba się kłopotać. 

   - No dobrze, do widzenia- odparł Frazowski kierując się do samochodu. Jeszcze przez chwilę podążałam za nim wzrokiem. Gdy już odszedł odetchnęłam z ulgą.

   Nathan złapał mnie pod ramie i zaczął powoli prowadzić w stronę mojego domu.

   - Co jest nie tak z Frazowski?- Spytałam spoglądając w niebo.

   - Nie powinnaś z nim rozmawiać. Jest dziwny i niebezpieczny.

   - Niebezpieczny jak wszystko tutaj- prychnęłam z cieniem uśmiechu na twarzy.

   -  Dlatego tu jestem.- Chłopak zaprowadził minie do pustego domu. Macocha była w pracy, nic jej nie mówiłam o moim złym samopoczuciu, nie chciałam aby wchodziła mi na głowę.

   Dni mijały powoli, a ja razem z Nathem zostałam zawieszona za sprawę ze śmiercią pani Ring. Kiedy macocha się o tym dowiedziała zrobiła mi wielką awanturę. Jednak nie była zbyt długo na mnie zła. Zauważyła, że dzieje się coś ze mną dziwnego i pierwszy raz w życiu mogłam z nią pogadać jak z matką, którą i tak nie była.

5 komentarzy:

  1. To jest świetne, bardzo mi się podoba szablon tylko zmień kolor liter bo strasznie razi w oczy :)
    może wspólna obserwacja? http://inna-historia-stefana.blogspot.com/
    Ja już obserwuję Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i z przyjemnością odwiedzę twój blog :)

      Usuń
  2. Świetne, właśnie czegoś takiego szukałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam Cię do LBA <33 Po szczegóły zapraszam do mnie i miłej zabawy :) http://inna-historia-stefana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog, będę wpadać częściej ;) Tymczasem zapraszam do nas https://nieme-gory-inna-historia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń