poniedziałek, 5 stycznia 2015
Poza światem: Rozdział 1; Op. 3
Byłam przerażona. Dalej nie mogłam przyswoić usłyszanych słów.
- Nie tak głośno.- Szepnęła zakrywając mi ręką usta.
- Co ja mam niby zrobić?- Spytałam się dziewczyny.
- Masz.- Powiedziała dając mi do rąk stertę książek.
- Idź tam i upuść te książki i coś wymyśl. Jak by co to mnie tu nie ma.- W tym czasie dyskretnie mnie popchnęła, aby mi dodać odwagi.
Szłam nie pewnym krokiem, bojąc się, że się wywalę, ale chyba o to chodzi. Byłam już blisko niego, gdy nagle się wywróciłam upuszczając wszystkie książki. Chłopak to zauważył i szybko do mnie podszedł pomagając mi pozbierać książki. Kiedy już wstałam, podziękowałam za pomoc, spytałam się go czy nie potrzeba mu książki. (No co! Spanikowałam.)
- Nie dziękuję. Szukam takiej wysokiej dziewczyny o jasnych włosach. Widziałaś ją może? Jest tutaj?- Dopytywał się chłopak.
- Przykro mi nie widziałam tutaj żadnej kobiety, oprócz pani bibliotekarki.- Strasznie się denerwowałam. Ręce mi się trzęsły więc zaczęłam układać książki na półce.
- No nic. Idę jej szukać. Cześć.- Powiedział i wyszedł.
Nagle upadłam, a dziewczyna szybko do mnie podbiegła. Ten ból nawracał. Wszędzie było ciemno, a ja zobaczyłam starszą kobietę która ma w ręce mój wisiorek. Nagle zniknęła, a moim oczom ukazały się schody. Ten chłopak tu wracał.
- Chowaj się.- Szepnęłam do dziewczyny, która stała obok mnie.
Kiedy wszedł udawałam, że układam książki na najniższej półce.
- Po co wróciłeś?- Spytałam się go, nawet się nie odwracając.
- Chciałem wypożyczyć książkę. O! Właśnie tą.- Podniósł z ziemi książkę i udał się do bibliotekarki.
Ja w tym czasie spojrzałam na dziewczynę. Widać, że była mi wdzięczna. Po krótkiej rozmowie z nią dowiedziałam, że ma na imię Ross.
Zaskakujące było to spotkanie, lecz dalej nie znalazłam odpowiedzi, której szukam. Czy kiedyś ją znajdę?
/// W kolejnym rozdziale Myriam poznaje nową osobę, my poznajemy nowe miejsce i zawiśnie nowa niespodzianka... Do poniedziałku ;)))/ Lunlly
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz