Po odłożeniu telefonu ,spytałam się babci co się dzieje.Nie mogłam wytrzymać ,musiałam dowiedzieć się wszystkiego.
-Babciu o co tu chodzi? No powiedz!
-Zrozumiesz to kiedy po ciebie przyjadą.
-Ale kto ma po mnie przyjechać?
-Zobaczysz i nie gadaj ,pakuj swoje wszystkie rzeczy!
Poszłam i się szybko spakowałam.Babcia wpakowała mnie do taxówki ,która kierowała jakaś kobieta.Drzwi same się zamknęły ,a ja krzyczałam i stukałam w szybę taxówki ,ale to nie poskutkowało.Widziałam tylko oddalającą się ode mnie babcię.Siedziałam cicho przez 5 minut.
-Gdzie jedziemy tak właściwie? -zapytałam kobietę kierującą taxówką.
-Zobaczysz.
Nagle wjechałyśmy to jakiegoś ciemnego ,strasznego lasu.Widziałam tam ogromne drzewo.Po chwili wysiadłyśmy z taxówki.Podeszłam do tego drzewa i...
Zabolała mnie okropnie głowa ,aż upadłam na liście ,leżące obok drzewa.Czułam się dziko i nie mogłam się opanować ,kobieta próbowała mnie uspokoić ,ale po chwili zemdlałam.Kiedy byłam nieprzytomna śniła mi się ta sama kobieca twarz i znowu słyszałam jakieś głosy ,chociaż i tak byłam nieprzytomna.
Trochę krótkie ,ale jeżeli chcesz się dowiedzieć ,co się wydarzy później ,obserwuj...
/Martissii

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz